-Halo, żyjesz?-spytał się. Kotek otworzył oczy.
- Tak, żyję- odpowiedział ze śmiechem.
- Skąd jesteś?
-Ja zostałam porzucona przez właścicielkę kilka dni temu.-powiedziała z żalem.
-Szkoda. Jak się nazywasz?
-Jestem Lukrecja.
- A ja Serowa Łapa
- Jak?- wybuchnęła śmiechem kotka.
- Mam takie imię ponieważ należę do Klanu Łąki.- rzekł z oburzeniem
- A oco chodzi z tym Klanem?- spytała kotka. Jej oczy zabłyszczały.
- Takie jakby plemiona. Zdobywamy sami pożywienie. Jesteś głodna?
-Tak, bardzo.
-Postaram się jutro coś upolować, a teraz uciekaj bo członkowie innego Klanu idą, a oni nie lubią obcych na swoim terytorium. Kryj się!- Krzyknął. Razem uciekali przed nimi. Znaleźli szopę ze słomą, w której postanowili spędzć noc.
#serek

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz